Broń dla esbeków i trepów - sie rozumie - Tomasz Plaskota

 

zbrojeni Polacy to koszmar wybrańców.
Suweren przestałby być jedynie mityczny
Broń dla esbeków i trepów - sie rozumie
(tytuł od red.Rp)

Chcemy, żeby rząd całkowicie zrezygnował ze swoich propozycji do ustawy o dostępie do broni o amunicji. Tych propozycji nie da się później naprawić. Rząd powinien przystąpić do prac nad projektem ustawy, który nosi numer druku sejmowego 1692. Skrytykowano naszą propozycję, aby organem wydającym pozwolenia na broń był starosta. Rząd stwierdził, że musi je wydawać policja. Zgodziliśmy się na to rozwiązanie. Chciałbym zaapelować do pana ministra Brudzińskiego oraz do posłów PiS, żeby wsłuchali się w głos społeczny

— mówi portalowi wPolityce.pl mecenas Andrzej Turczyn, prezes Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni.

wPolityce.pl: Panie mecenasie, co pan sądzi o projekcie MSWiA nowelizacji ustawy o dostępie do broni i amunicji?

Andrzej Turczyn, prezes Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni: Mam żal do rządu i do PiS, że w stulecie odzyskania niepodległości szykuje Polakom radykalne rozbrojenie. Zastanawiam się jakby to ocenili ci, którzy walczyli o niepodległość Rzeczypospolitej? Co by powiedzieli gdyby się dowiedzieli, że 100 lat później partia, która mówi o sobie, że kontynuuje tradycje patriotyczne dopuszcza się czegoś co należałoby ocenić jako zdradę stanu.

Komu rozwiązania zapisane w projekcie przygotowanym przez MSWiA najbardziej zaszkodzą? Kolekcjonerom, myśliwym?

Rozwiązania, które proponuje rząd PiS nie zaszkodzą byłym esbekom, byłym milicjantom i byłym towarzyszom z Ludowego Wojska Polskiego. Generalnie te grupy są beneficjentami wydawania pozwoleń na broń osobistą do ochrony. Projektowane przez PiS zmiany nie pogorszą sytuacji grup, które wskazałem. Oni nie będą mieli problemów z posiadaniem pozwoleń na broń. Stracą wszyscy pozostali, szczególnie patriotyczne środowiska strzeleckie. Nowelizacja bardzo źle traktuje posiadaczy broni do celów sportowych, posiadaczy broni do celów kolekcjonerskich, stowarzyszenia proobronne, stowarzyszenia rekonstruktorów historycznych oraz częściowo również myśliwych.

Czy coś zmienią rozwiązania zaproponowane przez ministra Joachima Brudzińskiego 14 sierpnia? MSWiA na polecenie ministra wycofało się z części przepisów dotyczących dostępu do broni.

Nie znam takich poprawek. Nic nie wiem o tym, żeby MSWiA się z czegokolwiek wycofało. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji, a to jest oficjalne miejsce gdzie znajduje się projekt zmieniający ustawy o dostępie do broni i amunicji wciąż znajduje się projekt z datą 3 sierpnia 2018 r. Wciąż znajdują się w nim wszystkie skandaliczne rozwiązania. 14 sierpnia pan minister Brudziński dowiedziawszy się co szykują mu eksperci, najprawdopodobniej byli milicjanci zatrudnieni w MSWiA, zadeklarował wycofanie się z pewnych zmian.

Satysfakcjonują pana zaproponowane przez ministra Joachima Brudzińskiego rozwiązania?

To co zadeklarował pan minister Brudziński to za mało. Nas, czyli strzeleckiej strony społecznej, którą reprezentuję, te rozwiązania nie satysfakcjonują. Nawet uwzględniwszy propozycje pana ministra ustawa i tak jest skandaliczna i kagańcowa. Poprawione rozwiązania są nie do pomyślenia w wolnym państwie. Nie możemy się na nie zgodzić! Nie możemy ich zaakceptować!

W takim razie jakie rozwiązania powinny znaleźć się w ustawie o dostępie do broni i amunicji?

Środowiska strzeleckie, których byłem przedstawicielem w Sejmie, przedstawiły projekt ustawy o dostępie do broni i amunicji. Nasz projekt implementuje dyrektywę unijną oraz porządkuje przepisy o broni i amunicji. Eliminuje uznaniowość w wydawaniu pozwoleń na broń, przepisy w tym zakresie stają się przejrzyste. Tam gdzie trzeba projekt ustawy wprowadza surowsze kryteria. Natomiast tam gdzie nie ma takiej potrzeby wprowadza racjonalne przepisy i łagodzi rygory. Na początku listopada 2016 r. po dość długich konsultacjach z przedstawicielami PiS, w których brał udział pan przewodniczący Ryszard Terlecki, pan poseł Marek Suski oraz przewodniczący sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji pan Arkadiusz Czartoryski. Posłowie PiS powiedzieli, że popierają nasz projekt i wskazali, żebyśmy uzgodnili go z MSWiA.

I co się dalej działo z projektem środowisk strzeleckich?

Nie udało nam się go w żaden sposób go uzgodnić z MSWiA. Projekt został więc w listopadzie 2016 r. złożony przez 16 posłów klubu parlamentarnego Kukiz ‘15. We wrześniu 2017 r. projekt miał w Sejmie pierwsze czytanie i został skierowany do prac w komisji spraw wewnętrznych i administracji. Od tamtego czasu projekt leży w komisji i nic się z nim nie dzieje.

Czego środowiska strzeleckie oczekują od rządu?

Chcemy, żeby rząd całkowicie zrezygnował ze swoich propozycji do ustawy o dostępie do broni o amunicji. Tych propozycji nie da się później naprawić. Rząd powinien przystąpić do prac nad projektem ustawy, który nosi numer druku sejmowego 1692. Skrytykowano naszą propozycję, aby organem wydającym pozwolenia na broń był starosta. Rząd stwierdził, że musi je wydawać policja. Zgodziliśmy się na to rozwiązanie. Chciałbym zaapelować do pana ministra Brudzińskiego oraz do posłów PiS, żeby wsłuchali się w głos społeczny. Trochę słuchają. Wskazuje na to stanowisko szefa MSWiA. Niech politycy w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości nie okryli się nieusuwalną hańbą polegającą na rozbrojeniu Polaków.

Rozmawiał Tomasz Plaskota

20.08.2018r.
wPolityce.pl

 
RUCH RODAKÓW: O Ruchu - Dołącz do nas - Aktualności RR - Nasze drogi - Czytelnia RR
RODAKpress: W skrócie - RODAKvision - Rodakwave - Galeria - Animacje - Linki - Kontakt
COPYRIGHT: RODAKnet