Mirosław Rymar, wróg komunizmu, wszelkiej lewizny i "postępactwa" oraz ich wyznawców. Świadek przekrętu "upadek komuny" i faktycznego upadku demokracji w świecie "wyżej rozwiniętych". |
"Długi marsz przeciwko mitom"
Was mam jeszcze ochotę kopnąć, bo Obcymi jedynie gardzę
Zatroskanemu "czaną listą" wybrańca Obcych wybrańcowi Glińskiemu i działaczom "organizacji pozarządowych" odpowiadam.
Lata temu, gdy Ruch Rodaków rozpętał histerię wśród działaczy Polonii i pogonił towarzystwo do lustracji wcześniej biorąc po raz pierwszy w historii czynny udział jako organizacja emigacyjna w pracach sejmowych nad "ustawą lustracyjną" okazało się, że można zasiać ziarno zaniepokojenia we władzach krajowych, że tam w tych pałacach, parlamentach i ministerstwach, a i w służbach zrozumieli, iż emigarcja może mieszać u nich, a nie tylko ONI wśród emigracji.
Zaczęły się telefony do Ruchu Rodaków - Polska.
Wreszcie się dodzwonili:
Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Padła propozycja:
Czy nie chcielibyśmy rozpocząć obopólnie korzystnej współpracy? Ministerstwo zapewni nam niezbędne, stałe fundusze i fachowców(!) na rozbudowę strony internetowej i bieżącą działaność.
Na co Koordynator RR-Polska będący przy telefonie odpowiedział:
Ale wiecie, że jak dostaniemy te pieniądze, to będziemy jeszcze skuteczniej w was walić?
Telefony się skończyły.
Każdy grant, każda kroplówka od władzy ma jeden cel:
skanalizowanie działania w porządanym przez dającego kierunku.
Nikt nie rozumiał naszej postawy i wszyscy byli zdziwieni. Niektórzy działacze Polonii za głowę się łapali, bo tak mocno zabiegali o wsparcie, a ci nie dysyć, że nie biorą, to jeszcze odgrażają się waćpanom dobroczyńcom, ale tylko tak można zachować niezależność, a tzw. "organizacje pozarządowe" chcąc działać i istnieć muszą same się wyżywić. Jeżeli tego nie dadzą rady zrobić, to albo giną albo przestają być pozarządowymi panie Gliński. Chyba, że otrzymają fundusze pomimo "naszego" ostrzeżenia. Nie dostaną.Tak więc nie stękać pozarządowi, patosyftemowi, bo jesteście rządowi! Patosyftemowo rząd się zmienia i wasze idee oraz programy też muszą się zmienić skoro jesteście na jego garnuszku.
Niestety polityczne projekty Ruchu Rodaków zostały skutecznie "dostosowane" do potrzeb krajowych poprzez powołanie upartyjnionych Klubów Gazety Polskiej i zamiast polsko-emigracyjnych prac dla Polski mamy jeszcze jedną hybrydę patosyftemową powiązaną z programem partii, a nie z potrzebami ojczyzny. Gramy w partyjniactwo zamiast o polskie racje stanu.
Pozostał tylko "Długi marsz" zainicjowany przez Aleksandra ŚCIOSA i sznasa, że wyłoni on elity zdolne podołać zadaniu przywrócenia Polakom Niepodległej, która umożliwi pracę dla Polski wszystkim Polakom bez względu na to, gdzie mieszkają i czy są patosyftemowymi obywatelami, czy nie, bo nie glejt aktu urodzenienia, ani żaden inny dokument świadczy o polskości Krajanie. I nie on jest antidotum na "garb polskości" u Obcych. - RODAKpress
Mirosław Rymar
Ps
Wszystko co Polonia posiada: domy Polonii, kluby, parafie, szkoły, pomniki powstało z ofiarności i pracy zainteresowanych ludzi, ale to już historia. Kolejne pokolenia zużywają ten dorobek, trwonią i żebrzą o granty, albo wyprzedają. Polacy jeszcze nie nauczyli się tego co charakteryzuje społeczeństwa zachodu: ofiarność, wspieranie wartościowych inicjatyw. "Dobre, podoba mi się, niemniej nie mam czasu, zacięcia działacza, ochoty, jestem zbyt zajęty, ale wesprę finansowo." Tak powstają piękne i niezależne od władz rzeczy.
Można podawać dalej w zapisie jpg
(szczególnie zachęcam pozostających przy nadziei demokracjuchów
z plemienia "patriotów" PiS)
03.02.2024r.
RODAKpress